Szukając szczęścia…

Kolejna lektura jest jedną z tych, które jakimś cudem – mimo czytania z obowiązku – podobają się uczniom. Niektórzy wracają do niej nawet w dorosłym życiu, bo książka ta słynie z uniwersalnego przekazu. Mowa oczywiście o „Małym Księciu”. Lubiany przez większość czytelników bohater pochodzący z niewielkiej planety pojawił się na naszym bibliotecznym planie zdjęciowym podczas ostatniej sesji. Jak to wyglądało? Uczeń, który przygotowywał się na zajęcia geografii, postanowił zgłębić temat Układu Słonecznego. Wypożyczył masę książek o słońcu, planetach i gwiazdach, żeby znaleźć odpowiedzi na pytania, które miał w głowie już od kilku lat. W ramach relaksu czytał o przygodach Małego Księcia. Pochłonięty tematem kosmosu całkowicie zapomniał o świecie rzeczywistym. Kiedy obserwował przez teleskop gwiazdozbiory i zjawiska, jakie znał z książek, przez myśl przeszło mu kolejne pytanie: czy to możliwe, że niewielka planeta Małego Księcia istnieje naprawdę gdzieś w dalekim Wszechświecie? W tym momencie za jego plecami pojawiła się niska postać w żółtym szaliku, zaś soczewka teleskopu ukazała coś jeszcze bardziej zdumiewającego… Już pewnie wiecie, co się dzieje ☺ Zapraszamy na backstage!

 

 

 

More about Rose

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *