W rytmie poloneza

Tej lektury nie mogło zabraknąć. Uczniowie na hasło „księgi” już wiedzieli, że przed nimi maraton z niezrozumiałym tekstem Mickiewicza. Chodzi oczywiście o „Pana Tadeusza”. Realizujemy tę lekturę prawie na końcu ze względu na trudności, jakich przysporzyło wymyślenie kadru. Charakterystyczną sceną, którą większość jako-tako kojarzyła, był polonez. I jak tu teraz poloneza wcisnąć w zdjęcie…? Było kilka pomysłów, ale postanowiliśmy, że po raz kolejny wykorzystamy mury biblioteki. Słynna już z poprzednich kalendarzy alejka między regałami w Wypożyczalni dla Dorosłych posłużyła jako sceneria dla Czytelniczki, która buszowała wśród książek w poszukiwaniu lektury. Myśleliśmy, że za plecami bohaterki uda nam się umieścić szereg osób tańczących poloneza. Nic bardziej mylnego… Alejka okazała się za wąska. Mimo wielu prób fotografowania pod różnymi kątami nasz polonez wciąż nie prezentował się dobrze. Mamy nauczkę, żeby następnym razem słuchać Huberta, któremu od początku pomysł z umieszczeniem tylu osób między półkami wydawał się wątpliwy. Na szczęście udało się uratować sytuację. Sfotografowaliśmy każdą parę z osobna na białym tle, a następnie Hubert umieścił wszystkich po kolei na iście tadeuszowskim tle, które wkomponował w Wypożyczalnię dla Dorosłych. Jesteśmy zachwyceni efektem, mamy nadzieję, że i Wam się spodoba ☺

 

More about Rose

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *